Agnieszka i Paweł

 

Atmosfera na sesji z Agnieszką i Pawłem od progu była naturalna. Czasem chwilkę trwa zanim zrobi się luźno, aż moja obecność z aparatem stanie się czymś normalnym. Ale w przypadku tej dwójki było zero skrępowania czy “spinki” przed obiektywem. Pewnie to za sprawą wieloletnich występów w zespole ludowym, który to ich połączył dobre 6 lat temu.

Dużo było śmiechu, wygłupów, ale też małych czułości. Bardzo mi było miło towarzyszyć im tego ranka i złapać te chwile w kadr.