Domowe zacisze

 

 

Alicja i Michał zaprosili mnie do swojego przytulnego gniazdka na sesję w lipcu, pomimo świetnej pogody na zewnątrz. To wszystko dlatego, że Marianna była jeszcze taaaka malutka i chcieliśmy zrobić zdjęcia w znanym Jej otoczeniu. Zdjęcia, jak to zwykle u mnie, miały charakter luźnego spotkania i spędzenia po prostu kilku chwil razem. Marianna okazała się straaasznym śpiochem, ale za to bardzo cierpliwym modelem 😉 Oczywiście kotek dzielnie towarzyszył i nie umknął mej uwadze. Uwielbiam fakt, że udało mi się wszystkich domowników ująć razem w kadr! 

Sesja była prezentem, z tego co wiem baaardzo trafionym. 😉 Alicja i Michał skorzystali sobie z bonu jakim ich obdarowano i chwalili taką formę prezentu.