Sesja narzeczeńska nad morzem

 

 

Szczerze mówiąc nie byłam początkowo przekonana do sesji nad morzem… plaża do tej pory była mi obca. Nie czułam uroku tego miejsca i nigdy jakoś szczególnie nie spędzałam tam czasu. Pewnie dlatego, że kojarzyła mi się z tłumem turystów i leżakowaniem w upale – ble. Na szczęście termin naszej sesji wypadał już po sezonie, stąd na brzegu spotkaliśmy naprawdę niewiele osób. Wybraliśmy też miejsce mało turystyczne, chyba. W każdym razie tego dnia moja wcześniejsza niechęć została odczarowana – absolutnie się zakochałam! Naprawdę! 

Karolina i Norbert zaplanowali swój ślub nad morzem, a samą sesję narzeczeńską dzień przed tym wielkim wydarzeniem (o którym opowiem w innym wpisie, bo jest naprawdę o czym!). Tych dwoje ma absolutne szczęście do odpowiednich warunków na sesji – było cudownie ciepło i przyjemnie. A jak widać na zdjęciach Karolina zadbała o każdy detal i z niesamowitym wyczuciem dobrała stylizacje do sesji dla siebie i Norberta. Z tymi dwoje znacie się już pewnie dobrze z poprzednich opublikowanych historii ( Dolomity , ich sesja ślubna czy jedna z naszych pierwszych przy Diabelskim Moście). Myślę, że i tym razem Was zachwycą, bo mnie za każdym razem! No i odczarowali mi niechęć do naszego pięknego morza 😉